Nasza historiaOur story
Zaczęło się od niewygodnego pytania.It started with an uncomfortable question.
Przeprowadziliśmy się do miasta, jak wielu — w poszukiwaniu pracy, nowego początku. Przygarnęliśmy psa. I z każdym mijającym rokiem zaczęło kiełkować pytanie, którego wolałam nie zadawać: co zrobimy, gdy od nas odejdzie?We moved to the city, like many — looking for work, a new beginning. We adopted a dog. And with each passing year, a question began to grow that I didn't want to ask: what will we do when he's gone?
Na wsi to było oczywiste. Ogródek, kawałek ziemi, coś, co mimo wszystko wydawało się zgodne z naturą. Ale w mieście, bez ogródka — jak pożegnać najlepszego przyjaciela tak, żeby był blisko?In the countryside it was obvious. A garden, a patch of earth, something that felt in harmony with nature. But in the city, without a garden — how do you say goodbye to your best friend and keep them close?
Wiedzieliśmy, że nie jesteśmy jedyni z tym pytaniem. Stąd Petforest — urna roślinna do mieszkania, gdzie prochy łączą się z żywą rośliną, którą pielęgnujesz każdego dnia.We knew we weren't the only ones with this question. That's where Petforest came from — a living urn for your home, where ashes meet a living plant you tend every day.
A może przy okazji uda nam się zrealizować coś większego — leśny cmentarz dla zwierząt w Polsce, gdzie zamiast pomników rosną drzewa.And maybe along the way we'll manage something bigger — a forest cemetery for animals in Poland, where trees grow instead of headstones.





